Przed odlotem z Gibraltaru. W owej podróży generałowi towarzyszyło czterech Polaków, córka i angielski oficer łącznikowy. tuż przed odlotem, w ostatniej chwili dołączyła jeszcze trójka pasażerów. Dwaj cywile prawdopodobnie byli z wywiadu. Po godzinie 23, czeski pilot Libteratora AL523 wystartował. Pas, z którego następował start był bardzo krótki. Pilot osiągnął wysokość 50 metrów przy szybkości 270 km/h; wtedy nastąpiła katastrofa. W ciągu paru minut samolot runął do wody. Nikt z pasażerów nie ocalał. Po śmierci generała okazało się, że Polska strąciła największego przywódcę w czasie II wojny. Nieustannie nasuwały się pytania: czyja to była wina?, czy to był wypadek?, czy ówcześnie krążące plotki, to prawda? Mówiono, że Sikorski zbytnio wystawiał na próbę cierpliwość Churchilla. Mówiono także, że Anglicy chcieli się go pozbyć, a jego przysięgły wróg - Stalin, czy mógł zlecić zabójstwo. Minęły dziesięciolecia, a naród polski wciąż tak naprawdę pozostawał bez odpowiedzi. Plotki także mówiły o sabotażu, tylko kto chciał zabić generała i dlaczego? Mówiono także, że general najpierw został zastrzelony, a dopiero potem sfingowano katastrofę. Na wyjaśnienie trzeba było czekać naprawdę długo, ale z pewnością warto, dla samej historii i dla chwały człowieka.

Niewyjaśnione historie .